sobota, 8 grudnia 2012

Baronówna Nitka - uniwersum część druga.

Dzisiaj pora przedstawić kolejnego z przyjaciół Czkającego Kapitana.
Kto to taki? Drobna szatynka, zawsze modnie ubrana, właścicielka Dziadowego Lustra.

BARONÓWNA NITKA


Baronówna jest jedną z najbliższych Czkającemu Kapitanowi osób. Mimo dzielących je różnic, nadzwyczaj dobrze się rozumieją. Jedyna rzecz, jaka wkurza Kapitana w koleżance, to jej obsesja na punkcie wspomnianego wcześniej Dziadowego Lustra.

Dziadowe Lustro to prezent od "życzliwego". Na pozór niczym się nie wyróżnia, jednak gdy się w nie spojrzy... Zobaczy się mega pogrubioną wersję siebie. 
Ktoś bardzo nieprzychylny opchnął ten przedmiot Baronównie. Przez nie biedaczka uważa się za kupę tłuszczu, chociaż na jej ciele można policzyć wszystkie kosteczki.

Dziadowe Lustro


Czkający Kapitan i reszta przyjaciół Nitki wielokrotnie próbowali się Dziadowego Lustra pozbyć - bezskutecznie. Z nieznanych powodów przy każdej próbie zniszczenia obiektu, Baronówna broni go własną piersią. W otoczeniu dziewczyny kiełkuje więc podejrzenie, że lustro jest po prostu zaczarowane...

Lustro stanowi przyczynę wszystkich problemów, jakie dotykają Nitkę. To przez jego straszne działanie Baronówna nosi na głowie kłębek czerwonej nici. Kiedy dopada ją głód (a spożyła już przewidzianą dzienną porcję sałaty) - wystarczy uszczknąć kawałek nitki z kłębka i żuć, póki nie przejdzie.

Nikt się nie łudzi, że z okazji nadchodzących Świąt, uda się w Nitkę wepchnąć chociaż kawałek karpia czy czegokolwiek innego. Dlatego Czkający Kapitan i Feldmarszałek Rondel zamierzają złożyć się na Nić Wysokozmineralizowaną dla swojej przyjaciółki. Taką, która zawiera niezbędne organizmowi minerały.
Żeby chociaż z anemią Nitka nie musiała się męczyć.

czwartek, 6 grudnia 2012

Feldmarszałek Rondel




od lewej - Feldmarszałek Rondel, Czkający Kapitan

Feldmarszałek Rondel, jak już w poprzedniej części było wspomniane, jest wiernym towarzyszem podróży Czkającego Kapitana. Razem popierniczają Szaloną Mewą - super hiper ekstra elo nowoczesnym statkiem, wyposażonym we wszelkiego rodzaju bajery i duperele. Niezupełnie wiadomo, do czego potrzebny jest basen na pokładzie, jako że w razie konieczności zażycia kąpieli, można bez problemu wyskoczyć za burtę.

Feldmarszałek Rondel zagospodarował jednak tę wolną, niepotrzebną nikomu przestrzeń. Od tygodnia razem z nim i Kapitanem na statku zamieszkuje uroczy rekinek o imieniu Madzia.
Szynszyla już się Rondlowi znudziła (mimo, że poza skakaniem i wykonywaniem przewrotów w tył potrafiła wykonywać także podwójne salto z lądowaniem) i teraz zapewne penetruje czeluście żołądka nowego lokatora Szalonej Mewy.

Ostatnio Czkająca odzwyczaiła się trochę od kapitanowania. Z okazji rocznicy otrzymała bowiem w prezencie Super Automatyczny Ster Do Sterowania, który wyręcza ją w obowiązkach. Może spokojnie się obijać całymi dniami nie martwiąc się, że zgrzyt metalu o metal obudzi ją z popołudniowej drzemki.

Nie doczytała chyba tego małego druczku w instrukcji. Czytanie instrukcji w ogóle jest poniżej godności Czkającego Kapitana. Wystarczy parę guziczków przycisnąć i już działa.

środa, 5 grudnia 2012

Czkający Kapitan wita - Uniwersum, część pierwsza.

Witam w Czkającym Uniwersum.
Co to takiego? Trudno mi od razu jednoznacznie określić. Myślę, że swoją własną definicję sformułuję dopiero, gdy trochę się tutaj zadomowię. Mimo mojej "świeżości" jednak, pragnę rozpocząć prezentację moich ukochanych bohaterów. Zacznę chyba od najważniejszego :)


CZKAJĄCY KAPITAN



Wbrew mylącemu imieniu, Czkający Kapitan jest przedstawicielką płci żeńskiej. Lubi muzykę klasyczną i kreacje wieczorowe. Co jakiś czas robi większy rozpierdziel, rozbijając się swoim osobistym statkiem.
No, może nie do końca osobistym; w podróżach po morzach, oceanach i innych akwenach wodnych towarzyszy jej wiernie przyjaciel - Feldmarszałek Rondel. Nosi niecodzienne nakrycie głowy. Niewielki, mosiężny rondel z metalową rączką. 
Gdy Czkająca oponuje (zdarza się to zazwyczaj przy okazji większych imprez okolicznościowych), jej przyjaciel czasami zamienia rondel na uroczy cedzak, dopasowany kolorystycznie do krawata.

Czkający Kapitan i Feldmarszałek Rondel są właścicielami orła, kota oraz dwóch rybek: Grażynki i Janusza. Inne zwierzątka nie mają imion, bo nie są im potrzebne. I tak nie reagują, kiedy się je woła.

Feldmarszałek Rondel zawsze chciał mieć lwa. Prosił, błagał - Czkająca była nieugięta. 
Rondel przez parę dni rzewnie płakał w swojej kabinie. Do dzisiaj jest jakby trochę obrażony, chociaż otwarcie stwierdził, że lwa już nie chce. Teraz przedmiotem jego marzeń jest szynszyla. Mała, puchata, koniecznie umiejąca skakać i robić przewroty w tył.

Na Szalonej Mewie, oprócz Kapitana, Rondla, ich zwierzątek, mieszka także spora rodzina szczurów. Ale cicho, bo o nich nikt nie wie.